Ośrodek Badań nad Antykiem
Europy Południowo-Wschodniej
Uniwersytetu Warszawskiego



    Aktualności

    Skarb z Risan

    Badania
    
    Wykopaliska
    
    Studia
    doktoranckie


    Publikacje

    Novensia
   
    Historia     

    Struktura

    
    Kontakt

       







 



 

 

 

 

 





Aktualności

Całkowicie niepostrzeżenie nasze wykopaliska w Novae dobiegły końca. Ostatnie dziesięć dni badań to lawina nowych informacji terenowych i zabytków. Dzięki utrzymującej się bez przerwy świetnej (acz upalnej) pogodzie zakończyliśmy nasze prace o czasie, w pełni wykonując założone plany naukowe. Ustaliliśmy granice Domu Centuriona I legionu Italskiego, a także granice baraków drewnianych legionu VIII Augusta.

Nasi praktykanci mozolnie czyścili prawie 150 m 2 wykopów, aby odsłonić drewniane pozostałości baraków, musieli wyczyścić 100 m bieżących antycznych murów oraz 60 m 2 antycznych płytowań i podłóg wykonanych z zaprawy hydraulicznej. Do tego dosłownie „zasypały” nas tzw. zabytki masowe: fragmenty ceramiczne, szklane i metalowe. Jakby tego było mało trzeba było narysować ok 50 m profili (do wysokości 4 m). Jednym słowem (przenośnie): było, co robić.

Efekty jednak są wspaniale. Odsłonięto nowe struktury kamienne i drewniane, odpowiedziano na szereg pytań badawczych. A do tego zabytki.

Od prezentowanych już rzeźbionych szpil, po fragmenty marmurowych posągów, a nawet palec posągu z brązu, dziesiątki monet z różnych okresów oraz dwie wisienki na torcie.

W Domu centuriona odkryto cztery połączone ze sobą pierścionki z oczkami z kamieni półszlachetnych – taki mały „pierścionkowy skarb”: niezwykle rzadki, a być może nawet jedyny w całym imperium.

A największe odkrycie: pierwszy odkryty w Novae tzw. dyplom wojskowy, czyli specjalny dokument, którego tekst jest wyryty na brązowej płytce i poświadczający udzielenie obywatelstwa rzymskiemu legioniście, który z honorem pełnił swoje funkcje i przechodził do stanu weteranów. To bardzo rzadko zachowujące się dokumenty – z naturalnych powodów, to tak jakby zgubić wszystkie dokumenty! Z obszaru całego Dolnego Dunaju znamy ich bardzo niewiele. Najważniejsze w tym, że to pierwszy taki dokument odkryty w Novae. Miło znowu dzierżyć palme pierwszeństwa.

Mimo naprawdę ciężkiej pracy trwającej praktycznie od wschodu do zachodu słońca, zarówno ekipa naszych robotników, jak i wyjątkowo sprawna grupa studentów nie traciła humoru i dobrego samopoczucia. Co do pierwszych możecie to zobaczyć na wspólnym „rodzinnym” zdjęciu z wykopu.

Co do drugich oceńcie sami jak płynęło nasze życie w bazie.

Powoli przyjdzie się w tym roku żegnać z Novae. Jednak nasze podróże trwają dalej. Prosto z Bułgarii ekipa udaje się na workshop do Tarquinia w ramach programu UE – EuroTech , gdzie będziemy dyskutować na temat nowych metod ochrony malowideł ściennych – w tym etruskich – i obejrzymy nowoodkryte i nowo zakonserwowane groby etruskie. Zapowiadają się duże emocje.

Po konferencji we Włoszech wracamy do kraju. Jak zwykle nie na długo, o czym poinformujemy później.

Szerszy opis naszych osiągnieć w Novae znajdziecie Państwo w naszej zakładce „Wykopalisk” pod Novae 2019, a inne fotografie tradycyjnie na naszym FB.


Niepostrzeżenie minęliśmy półmetek wykopalisk w Novae. Na szczęście pogoda nam dopisuje, więc praca przebiega sprawnie i szybko.

Oprócz samych wykopalisk na naszej głowie mamy także zajęcia dodatkowe. Trzeba było po remoncie wiosennym uporządkować bazę i na dodatek przekopać długi na 250 m kanał dla doprowadzenia stacjonarnego Internetu. Niestety usytuowanie bazy powodowało stałe przerwy w połączeniach za pomocą sieci komórkowej. Mamy nadzieję, że wreszcie się one skończą. Co prawda, bowiem „pracujemy” w okresie rzymskim, ale konieczne nam są solidne i stałe połącznia z „rzeczywistością”.

Mieliśmy też smutne wydarzenie. Po parunastu latach wiernej służby zdechł nasz piesek Bobi , teraz będzie pilnował bazy już ze swojego „psiego raju”, na który z nawiązką zasłużył.

W terenie natomiast wielkie przyspieszenie. Po mozolnym przebijaniu się przez warstwy późnorzymskie wreszcie na głębokości 3 m zaczęły się pojawiać konstrukcje legionowe, zarówno związane z legionem I Italskim jak i VIII Augusta. Zaczęliśmy także odkrywać coraz to ładniejsze zabytki. Niektóre przedstawiamy na fotografiach.

Oczywiście Novae nie byłoby sobą, gdyby nie zgotowało nam też parę różnych niespodzianek. Do nich należy niespodziewane odsłonięcie świetnie zachowanego płytowania wykonanego z dużych płyt (cegieł rzymskich) dodatkowo zdobionych i noszących stemple legionu I Italskiego – odkrycie jakby na zamówienie, współpracującego z nami dr M. Ducha z Instytutu Europeistyki UAM w Gnieźnie, który od lat opracowuje stemple z Novae, a który właśnie dołączył do naszej ekipy.

Z kolei jakby na zamówienie numizmatyczki z Instytutu Archeologii BAN w Sofii, która prowadzi inwentarze muzealne dla całego Novae, sypnęły się monety w tym dwa małe skarby.

Ponieważ ekipa studentów z Uniwersytetu Warszawskiego, Jagiellońskiego i Adama Mickiewicza w Poznaniu sprawuje się świetnie, a atmosfera pracy jest wyborna, Szef Ośrodka „wykosztował” się na niewielki dmuchany basen, w którym zapracowani studenci mogą się ochłodzić w przerwach między czyszczeniem murków, plantowaniem i rysowaniem zabytków. Tak jak w Risan temperatura, daje nam się trochę we znaki od początku wykopalisk oscyluje wokół 33-34 stopni, w tym tygodniu do 39(!), jednak nocą spada o ponad 20 stopni i jest dość rześko.

Już na poważniej trochę uspakajających informacji, bowiem w Polsce mogły pojawić się wiadomości dotyczące różnych choróbsk. Rzeczywiście mamy epidemię afrykańskiego pomoru świń, sytuacja jest pod kontrolą i nie zagraża naszemu zdrowiu. Odnotowano przypadki gorączki tygrysiej - ale są daleko od nas i w okolicy nie odnotowano pojawienia się komarów tygrysich. Zresztą prowadzone są opryski „ antykomarowe ” z samolotów. Pojedyncze ogniska odry są w innej części Bułgarii. W naszym okręgu ich nie odnotowano. I wreszcie od paru dni płonie wysypisko śmieci w Swisztow , ale jest daleko od nas i jedynie nocą pojawiający się swąd przypomina nam o walce z pożarem. Mamy nadzieję, że te informacje z „pierwszej ręki” uspokoją bliski studentów i naszych.

Przyszły tydzień zapowiada się bardzo pracowicie i najpewniej przyniesie nowe informacje, które zaraz umieścimy na stronie.


W tym roku pogoda płata nam figle od rozpoczęcia kampanii wykopaliskowych w maju. W Szkodrze towarzyszył nam deszcz, w Risan upały, a w Novae, gdzie właśnie zaczęliśmy wykopaliska, rok jest chłodniejszy i deszczowy z gwałtownymi zawieruchami. Taka właśnie pogoda przywitała nas zaraz po przyjeździe. Oczywiście wykopy spłynęły wodą. Z powodu dużej liczby deszczów, trwających od wiosny i przez początek lata, cały wykop zniknął przykryty gęstymi wysokimi trawami i krzakami. Jakby tych „nieszczęść” było mało, w powiecie swisztowskim ogłoszono kwarantannę z powodu – na szczęście nie groźnego dla ludzi – afrykańskiego pomoru świń. Będzie trzeba przejść na wegetarianizm.

Na przekór tym wszystkim trudnościom prace ruszyły z kopyta i po oczyszczeniu wykopów rozpoczęliśmy regularną eksplorację zgodnie z założonym planem naukowym. Mamy nadzieję, ze wkrótce już będziemy mogli poinformować o pierwszych rezultatach.


Ukazała się wreszcie długo oczekiwana lista czasopism punktowanych opracowanych przez MNISW. Nasz rocznik Novensia także się na niej znajduje wśród niewielkiej liczby polskich czasopism archeologicznych. Ponieważ za publikację w nim można otrzymać teraz 40 punktów, zapraszamy wszystkich zainteresowanych archeologią klasyczną do zamieszczania w Novensia swoich artykułów. Zaraz po powrocie z wykopalisk w końcu września przekażemy dodatkowe informacje.


 

No i stało się! Dokonaliśmy dwóch niezwykle ważnych odkryć!

Pierwsze to kompletna inskrypcja grecka. Wspomniano na niej imię szefa lokalnej policji oraz jego zespołu – 13 policjantów. To co zaskakuje, to fakt, ze wszystkie wymienione na inskrypcji imiona czyli imiona własne i ojców są czysto greckie. Nie ma ani jednego imienia iliryjskiego! Z kolei użyte terminy greckie do opisania funkcji tych osób sugerują, że w pewnym okresie Rhizon miało status polis – czego nie wiedzieliśmy wcześniej. Wydaje się, że miało to miejsce w II w p.n.e – jednak dopiero dokładniejsze analizy paleograficzne pozwolą na sprecyzowanie tego okresu – hipoteza robocza jest taka, że stało się to po upadku Ilirii za króla Gentiosa.

Jednak jest i drugi ważny wniosek wynikający z jej lektury. Szef policji Aristokles, syn Aristona był zarazem „skarbnikiem świątyni Medaura”. Wniosek z tego krótkiego passusu jest podwójny: na wzgórzu stała świątynia i była to świątynia iliryjskiego boga Medaura. Całkiem niewykluczone, że właśnie z tego powodu, czyli niejako „pod opieką boga” na wzgórzu mogła znajdować się także mennica.

Natomiast w materiale wypełniającym dawną cysternę, w której znalazł się materiał od okresu hellenistycznego po średniowiecze, odkryto fragment płytki ceramicznej z 9 wgłębieniami połączonymi rowkiem oraz niewielki żelazny młotek z jednej strony zakończony na ostro z drugiej płaski. Jego stosunkowa niewielka masa wyklucza możliwość, że było to narzędzie rzeźbiarskie używane do obórki kamienia.

Płytka ceramiczna służyła do odlewania monet, zaś młotek, jak sądzimy, do ich wybijana. Oznacza to, że wczasach antycznych – okres dopiero musi zostać ustalony – na akropolis znajdowała się mennica. Planowane badania w Polsce ostatecznie pozwolą na ustalenie detali, czyli jakie monety, (z jakiego okresu) mogły być odlewane ze wspomnianej formy.

Najwyraźniej antyczni bogowie, w tym przede wszystkim Medaurus, czuwali nad nami i w czasie tej ostatniej kampanii na szczycie wzgórza ujawnili nam swoje tajemnice!


Archeologia to rzeczywiście mistrzyni suspensu. Przekonaliśmy się o tym po raz kolejny w tym roku w Risan. Kiedy wydawało się, że końcówka kampanii przebiegnie już spokojnie, nagle się zaczęło…

W dużej mierze niespodziewanie odkryliśmy inskrypcję grecką – to pierwsza inskrypcja odkryta w Risan w czasie wykopalisk archeologicznych! Wszystkie inne dotychczas znane lub wiązane z Risan były użyte jako spolia lub wzbogacały lokalne kolekcje i były oderwane od kontekstu archeologicznego.

Jej treść - którą poznaliśmy dzięki błyskawicznej reakcji Prof. A Łajtara, który jeszcze nocą rozpoczął prace nad tekstem - spowodowała szybsze bicie serca, bo nagle uległy weryfikacji – dodajmy pozytywnej – nasze ważne hipotezy badawcze.

Ten niesamowity napis ma jednak jedną dużą wadę, jest bardzo ciężki – ponad 100 kg zwartego bloku mocno przekrystalizowanego wapienia. Niestety inskrypcja musiała być zniesiona do naszej bazy archeologicznej. Problem w tym, że różnica wysokości między stanowiskiem, a miejscem, do którego mógł dojechać samochód wynosi ponad 170 m. Dodatkowo droga, którą wspinamy się na górę, to wyboiska i kamienista ścieżka, którą oprócz na maszerują jedynie kozy. Ostatni, górny jej odcinek – mniej więcej 1/3 dystansu – to wspinaczka po skałach.

Napotykaliśmy więc olbrzymi problem jak zorganizować bezpieczny transport tego zabytku. Jednak cechą charakterystyczną obu tegorocznych kampanii, czyli w Albanii i w Czarnogórze jest to, że musimy także ad hoc rozwiązywać różne problemy inżynieryjne. Skoro w Szkodra zbudowaliśmy i kanał i tamę, to rzecz jasna sposób transportu inskrypcji też się znalazł. Poświęciła się ekipa Ośrodka. Najpierw M. Lemke i K. Narloch pokonali najtrudniejszą, ciasną i skalista część drogi, później do nich dołączyli J. Recław i B. Wojciechowski. Transport kamienia trwał ponad 4 godziny! Na zdjęciach można zobaczyć już „przystanek końcowy” i wszystkich bohaterów.

Ekipie towarzyszył też student Konstanty Jasiński, który został „uszczęśliwiony” transportem paronastokilogramowej, siódmej już kuli armatniej odkrytej na wzgórzu.

Jakby tego było mało, odkryliśmy kolejny kawałek, tym razem „kieszonkowy” inskrypcji greckiej spisanej w czasach imperium rzymskiego oraz fragment unikalnego kamienia – zielonego porfiru - który był importowany w czasach wczesnego cesarstwa z Grecji i używany w wystroju bardzo ważnych budowli.

Zweryfikowaliśmy także funkcję dwóch z pozoru banalnych zabytków, które okazały się – mimo swej niepozorności – niezwykle sensacyjnymi znaleziskami. Ze względu na ograniczenia prawne (zabytki muszą najpierw być przekazane stronie czarnogórskiej i odtransportowane do magazynów) jeszcze nie możemy poinformować szczegółowo o tych odkryciach, ale uczynimy to w przyszłym tygodniu. Prace archeologiczne zostały już zakończone i trwa intensywna, i trudna dokumentacja. Teraz jednak upały, które nas dziesiątkowały w czasie wykopalisk, już nie są nam tak straszne, bo pracujemy w chłodnej bazie. W nadchodzącym tygodniu spodziewamy się także kolejnych gości. Tym razem będzie to polski ambasador w Podgoricy Jego Ekscelencja Artur Dmochowski.


We wtorek z kolei do Podgoricy wybiera się, w imieniu Ośrodka, J. Recław na spotkanie z Przewodniczącym Komisji Edukacji i Nauki parlamentu czarnogórskiego. Delegacja czarnogórska pod jego przewodnictwem odwiedziła Uniwersytet w kwietniu br. Teraz będziemy kontynuować rozmowy o współpracy.


Mimo dziesiątkujących nas upałów praca na wykopaliskach idzie w bardzo dobrym tempie. W zasadzie teraz już każdego dnia uzyskujemy odpowiedzi na kolejne pytania. Gradine powoli odsłania przed nami wszystkie tajemnice.

W wyniku tegorocznej kampanii już możemy zrekonstruować historie tego miejsca od pierwszych zachowanych śladów osadnictwa. Wyniki zaś są fenomenalne dla wszystkich okresów chronologicznych. Mimo, że to miejsce było wielokrotnie przebudowywane i kamienie ze starszych budowli służyły jako budulec do wzniesienia nowych konstrukcji, to skrupulatna eksploracja sięgająca aż do poziomu skały macierzystej dała pozytywne efekty. A nie było łatwo, bo topografia plątała nam stale nowe niespodzianki. Tam gdzie sądziliśmy, że wykopy będą musiały być głębokie, okazywało się, że osiągamy skałę bardzo szybko. Tam gdzie spodziewaliśmy się płytkich wykopów musiały być kontynuowane na głębokość wielu metrów. Jednak ten wysiłek się opłacał.

Już jesteśmy pewni, że w okresie hellenistycznym na Gradine stałą niewielka świątynia – jak sadzimy lokalnego boga Medaura. Funkcjonowała ona mimo to, że Iliria dostała się pod rzymskie panowanie. Zarówno materiał hellenistyczny: naczynia, amfory, także stemplowane, jak i materiał rzymski – np. fragmenty, rzadkiego importowanego z Grecji w czasach Augusta zielonego porfiru oraz amfory rzymskie – dowodzą ciągłości kultu w tym miejscu.

Jak się wydaje odrodził się on – już poświęcony innemu, chrześcijańskiemu bogu – w średniowieczu. Wszystko wskazuje na to, że wtedy na szczycie stały aż dwie (dotychczas całkiem nieznane) budowle sakralne: duży kościół, z którego pochodzą fragmenty inskrypcji i dekoracji antycznej oraz mała kapliczka być może związana z baptysterium.

Przybycie Turków zmieniło sytuacje, ale nadal, jak się wydaje, czczono na szczycie kolejnego - tym razem islamskiego - boga, wznosząc mały meczet, którego fragmenty zachowały się warstwach archeologicznych.

Późniejsza przebudowa twierdzy uczyniła z niej silny punkt obronny, zniszczony w XVII w. Pozostałością są nie tylko monumentalne, i koszmarne do badania, rumowiska bastionów i murów obronnych, ale także całkiem spora kolekcja kul armatnich. Na ich podstawie będzie możliwe zrekonstruowanie typu i parametrów technicznych dział.

Znane przysłowie mówi: człowiek strzela Pan Bóg kule nosi – niestety nie sprawdza się ono w naszym przypadku i sami musimy je znosić ze szczytu.

Pozostał jeszcze tydzień intensywnych wykopalisk. Mamy nadzieję, że mimo przeciwności pogodowych zakończymy je zgodnie z planem, i koniec pobytu w Czarnogórze będziemy mogli poświęcić na spokojne zamknięcie dokumentacji.

Tak więc już za tydzień przyjdzie czas na podsumowanie kampanii, a na razie tradycyjne zdjęcia z terenu naszej dzielnej grupy badawczej oraz bardzo dzielnej grupy studenckiej.


Miło nam poinformować, że nasze czasopismo Novensia otrzymało dofinansowanie – na stworzenie anglojęzycznej wersji. To zadanie będzie finansowane w ramach umowy 600/P-DUN/2019 ze środków Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego przeznaczonych na działalność upowszechniająca naukę.

 

 


W tym roku pogoda daje się we znaki nie tylko w Polsce. Także na Bałkanach jest całkowicie nietypowa. Po deszczowej i „błotnej” kampanii w Albanii, Czarnogóra powitała nas nagłym upałem. Nawet jak na warunki czarnogórskie jest on dość duży: 35-37 stopni. Do tego wysoka wilgotność powietrza. Wszystko to razem powoduje, że od godziny 10 praca na wykopie staje się upiorna.

Wszyscy, którzy przeżywają falę upałów w naszym kraju mogą sobie teraz lepiej wyobrazić trudności naszej pracy w terenie. Ponieważ w tym roku kończymy badania, znajdującego się na wysokiej górze (207 m. n.p.m.) akropolis to przynajmniej mamy piękne widoki na całą Zatokę.

Nasza ekipa studencka jest już w komplecie i zaraz rusza do dokumentacji. A nazbierało się już trochę materiału (ceramiki), choć nie spodziewamy się wielkiego jego wysypu. W tym roku w Risan badamy architekturę, tak, więc przede wszystkim w polu naszego zainteresowania są mury ich fazy i bastiony. Więcej zatem będzie dokumentacji architektonicznej. Niestety powoduje to, że codziennie bladym świtem rusza na górę karawana ludzi i ciężkiego sprzętu pomiarowego, a wejście jest mozolne.

Spodziewamy się, że w czasie tegorocznej kampanii „wydrzemy” już wszystkie tajemnice tej opornej góry. Oczywiście o postępie prac będziemy na bieżąco informować i pokazywać naszą codzienność na FB.


Z Polski też docierają dobre informacje. Ośrodek otrzymał z MNiSZW dotację w ramach programu „Umiędzynarodowienia wyników badań naukowych”. Fundusze zostaną przeznaczone na upamiętnienie jubileuszu 60 lat badań w Novae oraz popularyzację wyników badań w Risan. Powstaną nowe, stałe wystawy w muzeach w Novae i Risan oraz albumowa publikacja poświęcona Novae.


Czas na wykopaliskach biegnie bardzo szybko. Ani się spostrzegliśmy, a już koniec kampanii albańskiej. Nawet nasi robotnicy, których całą grupkę prezentujemy na zdjęciu pożegnalnym, uznali, że wykopalisk skończyły się zbyt szybko!

Mimo bardzo zmiennej pogody nie tylko zrealizowaliśmy zakładany plan naukowy, ale uzyskaliśmy efekty, które daje solidną podstawę do bardziej intensywnych badań w przyszłości.

Mamy wiele punktów zaczepienia do planowania nowych wykopów i dobrze zdefiniowane problemy. Poszerzaliśmy obszar badań dolnej bramy uzyskując nowe dane stratygraficzne i architektoniczne. Okazało się, że mur obronny w jednym miejscu zachował się do wysokości prawie 2 m, co pozwoliło na dokładnie zbadanie jego, zachowanej w nietkniętym stanie, struktury wewnętrznej.

Także niespodziewanie odkrycie drugiej bramy oraz nietkniętych warstw hellenistycznych przyniosło nowe ustalenia. Już na obecnym, przecież bardzo wczesnym etapie badań, uzyskaliśmy dostatecznie dużo danych na temat systemu fortyfikacji. Dodatkowo bogaty i zróżnicowany zestaw ceramiki hellenistycznej, po analizie pozwoli nam na ustalenie, w połączniu z wcześniej odkrytymi zabytkami, generalnej sitki chronologicznej stanowisk.

Niespodzianka czekała nas także na szczycie wzgórza – akropolis. Powtórzyła się sytuacja znana nam z Risan (!), bowiem także tu szczyt zajmuje obszerna platforma opasana murami cyklopimi. W rumowisko odkryliśmy fragmenty dachówek korynckich, co jedynie pobudzało nasze zainteresowanie.

Także kontynuowaliśmy badanie prospekcyjne terytorium Szkodry dokumentując kolejne ruiny antyczne leżące na dość wysokich wzgórzach. Powoli z tych mozolnych badań wyłania się obraz bardzo nietypowej siatki osadniczej. Kolejna zagadka antycznej Ilirii.

Niestety na rozstrzygniecie wielu problemów badawczych będziemy musieli poczekać cały rok. Do następnej kampanii.

Ostatni tydzień prac był pełen kolejnych wizyt zarówno kolegów z Instytutu Archeologii z Tirany, jak i dyrektorów muzeów ze Szkodry, uczniów lokalnej szkoły rolniczej. Tradycyjnie już odwiedził nas także mer okręgu administracyjnego. Nie tylko bardzo interesował się postępami prac, ale obiecał także swoją pomoc.

W tym roku udostępnił nam maszyny konieczne do wywozu ziemi oraz wyrównania ternu. Przydały się one nadzwyczajnie także do „prac inżynierskich”, ze względu na częste opady, spokojnie płynący sobie dotychczas obok jednego z wykopów strumyczek zmienił bieg i poprzez malowniczy wodospad postanowił przepływać środkiem wykopu. Niestety musieliśmy zdecydowanie zmienić ten rustykalny krajobraz i wybudować tamę z kanałem odpadającym wodę. Tak więc praca w terenie to nie tylko, jak się okazuje badanie antyku, ale i rozwiązywanie całkiem współczesnych problemów logistycznych.

Mer obiecał nam także przekazanie nowej zweryfikowanej siatki kadastralnej całego obszaru, którą zgramy z naszymi danymi archeologicznymi oraz wprowadzenie go do spisu terenów objętych ochroną państwa.

Teraz już tylko zakończenie dokumentacji, transfer zabytków do Tirany i podróż do Risan, gdzie czekają nowe wyzwania.

Podobnie jak w ubiegłym roku będziemy prowadzić badania na akropolis oraz – jeśli znowu pogoda nie sprawi nam jakiejś niespodzianki – na obszarze pałacu iliryjskiego.


Nasze badania w Szkodra i w Bushati nabrały tempa, co powoduje, że informują o nich już albańskie media i odwiedzają nas coraz liczniej goście zainteresowani postępem prac.

Mięliśmy więc wizytę szefowej wojewódzkiego urzędu konserwatorskiego wraz z zespołem lokalnych pasjonatów archeologii i kolegów ze Szwajcarii prowadzących wykopaliska w Orikos. Powoli tez zaczyna się „sezon” na wycieczki szkolne. Stało się już bowiem tradycją, że odwiedzają nas uczniowie w ramach zajęć z historii. Tak, więc oprócz prac wykopaliskowych jesteśmy zajęci także „terenową dydaktyką” oraz dyskusjami „z kolegami po fachu”.

Sam zaś teren mocno daje nam się we znaki i ze względu na zmienną pogodę oraz ze względu na fakt, że nasze wykopy dzieli nie tylko dość znaczna odległość, ale co gorsza, duża różnica wysokości. Jednak stanowisko odpłacają się nam zarówno bogatą treścią architektoniczną, jak i licznymi zabytkami, wśród których dominuje ceramika: od hellenistycznej aż po późnorzymską

O ile na innych stanowiskach, na których bada się antyczne miasta głównym problem archeologów jest uchwycenie, często zniszczonych, murów obronnych, a przede wszystkim bram pozwalających na orientację w zabudowie wewnętrznej, o tyle na naszych wykopaliskach, jak się okazuje, to problem najmniejszy.

Udało nam się nie tylko uchwycić dodatkowe odcinki potężnych, wykonanych z dużych bloków kamienia, murów obronnych – tzw. mury cyklopie - ale także kolejną bramę i bastiony w kurtynie murów. Sytuacja staje się coraz bardziej jasna i stanowi świetny początek do prowadzenia w przyszłości kolejnych badań.


Nie zapominają o nas także polskie ambasady. Przedstawiciele Ośrodka zostali zaproszeni przez ambasadę w Podgoricy (Czarnogóra) na uroczysty cocktail wydany z okazji Konstytucji 3-go Maja, oraz rocznic wstąpienia Polski do NATO i Unii Europejskiej.

W czasie tego spotkania była okazja do rozmowy z ambasadorem Arturem Dmochowskim, konsulem Ryszardem Michalskim, ale także rektorem Uniwersytetu w Podgoricy, z przedstawicielami Polonii oraz innymi gośćmi.

Mamy nadzieję, że niektóre z tych kontaktów zaowocują w przyszłości konkretnymi działaniami. Takie plany na zrosłości omówiliśmy już z ambasadą, teraz będziemy czekać na zaplanowaną wizytę gości z ambasady na kolejnych naszych wykopaliskach w Risan.


Za nami kolejne spotkanie zorganizowane w ramach programu Unii Europejskiej EuroTech. Tym razem do uroczo położonej na Adriatykiem Pescary oraz nieodległego Chieti przybyła liczna grupa specjalistów z Europy, Afryki i Ameryki Północnej. Głównym tematem obrad były zagrożenia, jakie niesie za sobą nielegalny handel zabytkami jednak nie tylko dla stanowisk archeologicznych, ale i w ujęciu społecznym czy ekonomicznym. Delegat ośrodka, Krzysztof Narloch przedstawił analizę przyczyn nielegalnego poszukiwania małych zabytków archeologicznych, takich jak monety czy niewielkie przedmioty metalowe oraz sposoby i drogi ich nielegalnej dystrybucji w Unii Europejskiej.

W tym roku przez górujące nad równiną Chieti, nieopodal miejsca obrad biegła trasa Giro d'Italia. W tym jednym z wielkich „tourów” o żółtą koszulką walczy czterech naszych rodaków, którym gorąco kibicowaliśmy. Forza Kamil Gradek, forza Rafał Majka, forza Łukasz Owsian, forza Paweł Poljański!


 

Już powoli drugi tydzień działamy w Albanii. Jak to zwykle bywa w terenie: „nie zna się, ani dnia, ani godziny”. Co prawda do ulewnych deszczów, które nas tu przywitały już jesteśmy przyzwyczajeni, ale do wodospadu na wykopach jeszcze nie. Romantyczny widok! Zapewniamy jednak, że tylko na fotografiach.

Na szczęście przyroda okazała się łaskawa i choć wodospad jeszcze działa, na innych wykopach możemy pracować normalnie (prawie). Już wyłoniły się pierwsze mury, ale i wzbogacił się katalog pytań. Jak zwykle rzeczywistość terenowa zaskakuje. To jednak właśnie jest sedno naszej pracy, stałe niespodzianki.

Wyniki naszych badań i ustaleń opiszemy, gdy już pewne sprawy się wyjaśnią. Mimo początkowych kłopotów pogodowych prace idą według założonego planu. Powoli nieznane antyczne miasto staje się „mniej nieznane”.

Mamy już też za sobą jedną serię prospekcji związanych z badaniami tzw. terytorium Szkodry, czyli siatki osadniczej. Dwa wyniosłe wierzchołki już zdobyte.

Zaglądamy też na twierdzę Rozafa, gdzie uzupełniamy część dokumentacji.

Jak wygląda nasza archeologiczna codzienność można obejrzeć, jak zwykle w czasie wykopalisk, na naszym FB.


Dotarła też do nas, do Albanii, świetna informacja, że Ośrodek otrzymał kolejny grant. Fakt ten cieszy cieszy tym bardziej, że w ten sposób utrzymamy ciągłość badań, a zarazem nasi Czytelnicy mogą mieć gwarancję kolejnych wykopaliskowych wieści przez kolejne lata!


Czas szybko leci: czeka nas kolejny maraton, czyli wykopaliska najpierw w Albanii potem Czarnogórze, a na końcu w Bułgarii. Równolegle dwie ekipy będą prowadziły badania w Rosji i na Ukrainie.

Już 6 maja wyjeżdżamy na Bałkany, aby rozpocząć wykopaliska w Szkodra i Bushati – prawdopodobnie antycznej, zaginionej Bassanii. W początku czerwca przenosimy się do Risan, zaś w końcu lipca do Novae.

W badaniach, jak zwykle, będzie uczestniczyła liczna grupa studentek i studentów praktykantów. Nie tylko z Uniwersytetu Warszawskiego.

Mamy nadzieję, że podobnie jak w ubiegłych latach, będziemy mogli na bieżąco przekazywać informacje o nowych odkryciach, które – przynajmniej w planach – wyglądają bardzo obiecująco. Rzeczywistość zweryfikuje nasze oczekiwania. Niewątpliwie jednak każda kolejna kampania pozwala nam na istotne poszerzenie wiedzy na temat tej „terra incognita” jaką nadal jest obszar Bałkanów.


Przed nami kolejny workshop w ramach programu Unii Europejskiej EuroTech. Tym razem zespół Ośrodka reprezentowany przez Krzysztofa Narlocha uda się do położonej w środkowych Włoszech Abruzji. Głównym tematem odbywających się w Chieti i Pescarze obrad będą zagrożenia dla stanowisk archeologicznych, jakie niesie ze sobą nielegalny handel zabytkami. Relacja wkrótce.



29 marca w Uniwersytecie Warszawskim złożyła wizytę delegacja parlamentarzystów czarnogórskich pod przewodnictwem Przewodniczącego Parlamentarnej Komisji Nauki Panem Radule Novovićem. W jej skład wchodziły także posłanki: Branka Tanasijević oraz Aleksandra Vuković, a także doradca Komisji Sanja Vlahović. W ponad godzinnym spotkaniu, któremu ze strony Uniwersytetu Warszawskiego przewodniczył Prorektor ds. naukowych dr. hab Maciej Duszczyk, uczestniczyli także przedstawiciele Ośrodka Piotr Dyczek i Janusz Recław. W czasie spotkania nasi czarnogórscy goście poinformowali nas o przebiegu reform w Czarnogórze, w tym tych związanych z nauką oraz zaproponowali nowe dziedziny współpracy. Pan Rektor przedstawił toczące się zmiany w polskim szkolnictwie wyższym oraz dokonał podsumowania dotychczasowej współpracy, której kardynalnymi punktem są nasze badania wykopaliskowe w Czarnogórze.


Z kolei przedstawiciele Ośrodka skupili się na planach wspólnych przedsięwzięć naukowych i perspektywach poszerzenie dalszej współpracy w tym poprzez włączenie do badan większej grupy młodych naukowców czarnogórskich.


Niezależnie od wizyty parlamentarzystów, ale jako widomy dowód rozwijającej się bardzo dobrze współpracy, 4 marca o godzinie 15.00 w „Starym BUW-ie” odbędzie się otwarcie wystawy poświęconej najnowszym rezultatom polsko-czarnogórskich badan w Risan. Wystawę otworzy JM Rektor UW prof. M. Pałys oraz J. Recław.


28 marca prof. dr. hab. P. Dyczek wygłosił, na zaproszenie Komisji Nauk Pra- i Protohistorycznych PAN, referat na temat obecnego stanu „Archeologii klasycznej” w Polsce oraz perspektyw jej rozwoju.

W trakcie intersującej dyskusji mówiono także problemy, z którymi boryka się w Polsce ta niezwykle ważna dziedzina nauki. Podkreślono również jej znaczenie i prestiż jakim cieszą się nasze osiągniecia w świecie.


W przyszłym tygodniu, 6 kwietnia, wszystkich zainteresowanych zapraszamy do programu IV PR o godzinie 14. Tym razem P. Dyczek będzie rozmawiał z redaktorami na dość nietypowy, ale związany ze zbliżającymi się Świętami, temat.


Także w przyszłym tygodniu w Tybindze rozpoczyna się kolejny Kongres Sztuki Prowincjonanlnorzymskiej, w którym będzie uczestniczył P. Dyczek.

W trakcie tego międzynarodowego spotkania, którego głównym tematem będą: „People Abroad”, czyli dzieła sztuki, tematy dzieł sztuki oraz artyści podejmujący tematy „cudzoziemców w imperium”, odbędzie się także spotkane Komitetu Naukowego, który określi kierunki badań na najbliższe dwa lata.


Jak już informowaliśmy w ramach naszego cyklu „wykładów Mistrzów” naszego Studium Doktoranckiego, 11.03 odbył się kolejny z nich, ty razem z Dziekanem Wydziału Zarzadzania UW prof. dr hab. Alojzym Nowakiem. Był on poświęcony globalnej gospodarce: w jaki sposób się zmienia, jaką rolę odgrywa ogólnie rozumiana innowacyjność i gdzie jest miejsce Polski w tej skomplikowanej układance.


Zakończyła się także, niezwykle udana wizyta w Polsce Dyrektora Rezerwatu Archeologicznego w Tanais dr Vadima Perevozchikova i jego zastępcy dr Sergieja Iljashenko. W trakcie tej wizyty zarówno z Dyrekcją Ośrodka jak również władzami Rektorskimi UW omówiono plany współpracy naukowej i kontynuowania naszych badań wykopaliskowych w Tanais.

W trakcie wizyty podpisano przedłużenie umowy oraz omówiono kwestię ewentualnej wystawy zabytków z Tanais w Polsce – w tym najcenniejszych zabytków ze złota.

W trakcie wizyty nasi goście wygłosili także dwa wykłady. Jeden z nich był poświęcony przekrojowemu zaprezentowaniu rezultatów prac wykopaliskowych w Tanais, zaś drugi lokalnym antycznym pracowniom ceramicznym. Nasi goście także odwiedzili Muzeum w Wilanowie gdzie zapoznali się z najnowszymi technikami dokumentacja z zastosowaniem technik optycznych 2 i 3 D.


Odbył się kolejny workshop w ramach programu Unii Europejskiej EuroTech. Tym razem gościliśmy w Weronie. W imieniu Ośrodka uczestniczyła w nim liczna, pięcioosobowa grupa. Workshop był poświęcony waloryzacji systemów obronnych miast, pochodzących z różnych okresów historycznych. Analiza murów obronnych Werony jest nie tylko świetnym przykładem architektury militarnej począwszy od okresu rzymskiego, ale zarazem dobrym przykładem skutecznego zastosowania technik konserwatorskich i rekonstrukcyjnych.

Przedstawiciele krajów uczestniczących w programie EuroTech zaprezentowali różne aspekty naukowe i problemy badawcze oraz konserwatorskie związane z architekturą militarną: Tarragony, Aquilei, Selinuntu, Canterbury i różnych miast antycznych z obszaru Abruzzo. W tym kontekście Ośrodek przedstawił możliwości dokumentacyjne i pomiarowej, jakie dają optyczne techniki 2 D i 3D. Osobnym ważnym wątkiem była dokumentacja i ochrona zbytków architektury militarnej na obszarach ogarniętych konfliktami. Skoncentrowano się na problemach różnych stanowisk libijskich.

Kolejny workshop jest planowany na połowę maja w Chieti i w Pescara.


Podobnie jak w ubiegłym roku w ramach seminarium doktoranckiego naszych Interdyscyplinarnych Studiów odbywają się wykłady wybitnych naukowców z innych jednostek naukowych Uniwersytetu jak i innych wyższych uczelni.

Najpierw 18.02. odbył się wykład prof. Pawła Kozakiewicza, prodziekana SGGW na temat: „Drewno archeologiczne” . Z kolei 11. marca wykład wygłosi dla nas dziekan Wydziału Zarządzania UW, prof. dr hab. Alojzy Nowak.


Ponieważ szybkim krokiem zbliżają się letnie kampanie wykopaliskowe, wszystkich zainteresowanych odbyciem praktyk w Risan – Czarnogóra i Novae – Bułgaria zachęcamy do nadsyłania zgłoszeń. Zgłoszenia zawierające: imię i nazwisko, rok studiów, nazwę wybranego stanowiska i kontakt można składać mailowo na adres novae(at)uw.edu.pl lub osobiście w Ośrodku zgłaszając się do dr. M. Lemke.

Planowane terminy wykopalisk
Czarnogóra od 17.06 do 12.07
Bułgaria od 05.08 do 05.09


Od 1 marca, na zaproszenie Prorektora UW i Ośrodka, złożą w Polsce wizytę dyrektorzy Muzeum w Tanais (Rosja), dr Vadim Perevozchikov i dr Sergiej Iljashenko) W jej trakcie przewidziane są rozmowy z Prorektorem ds. naukowych UW, dr. hab. Maciejem Duszczykiem oraz z Dyrektorem Ośrodka prof. dr hab. Piotrem Dyczkiem i zespołem Ośrodka. Dotyczyć one będą kontynuowana współpracy naukowej i wykopalisk w antycznym Tanais oraz przygotowań do publikacji wyników wykopalisk. Przewidziane jest także podpisanie przedłużenia umowy na kolejne lata badań archeologicznych jak i opracowań grup zabytków.

Nasi goście wygłoszą również 05.03.2019 dwa wykłady w Instytucie Archeologii UW, sala 118: o 13.15. dr Iljashenko będzie mówił o starożytnym Tanais, a o 15.00 dr Perevozchikov o ceramice średniowiecznej.


10 marca do bazy archeologicznej Novae udali się P. Dyczek i J. Recław, gdzie rozpoczęli przygotowania do letniej kampanii wykopaliskowej. Odbyło się również ważne spotkanie z burmistrzem miasta Svištov w celu omówienia nowego programu związanego z udostępnieniem ruin rzymskiego szpitala wojskowego dla zwiedzających.


Równie napięty będzie program naukowy i organizacyjny Ośrodka w kwietniu. Najpierw udział w kolejnym kongresie Sztuki Prowincjonalnorzymskiej w Tybindze, w którego Radzie Naukowej zasiada P. Dyczek. Późnej wyjazd grupy roboczej pod kierownictwem J. Recława, do Viminatium w Serbii, w ramach otrzymanego tzw. minigrantu. W skład zespołu oprócz archeologów wejdą również specjaliści od zooarcheologii i badań antycznego DNA (Centrum Nowych Technologii UW). Mamy nadzieję na nawiązanie ścisłych relacji naukowych i podpisanie umowy.


Wreszcie pod koniec kwietnia odbędzie się w Uniwersytecie Warszawskim otwarcie wystawy przygotowywanej wespół z Urzędem Głównego Konserwatora Czarnogóry. Na wystawie, która jest włączona w program obchodów 100. lecia archeologii na UW, zostaną zaprezentowane oryginalne zabytki pochodzące z naszych wykopalisk w antycznym Rhizon.


Sam koniec kwietnia to już przygotowania do wyjazdu na Bałkany, tradycyjnie najpierw do Albanii (Szkodra/Bushati) potem Czarnogóry (Risan), a na końcu do Bułgarii (Novae). Równolegle wyruszą ekipy badawcze na Ukrainę (Konsułowskoje) i do Rosji (Tanais).

Latem we współpracy z ambasadą RP w Czarnogórze i oczywiście władzami UW, planowane jest otwarcie w Muzeum Mozaik w Risan stałej wystawy poświęconej wynikom naszych badań antycznego Rhizon. O szczegółach tych wszystkich wydarzeń będziemy w odpowiednim czasie informować na bieżąco.


Dwoje przedstawicieli Osrodka wygłosiło referaty na 3rd Warsaw Seminar on Underwater Archaeology, które odbyło się w dniach 17- 18.01.2018 w Warszawie. Dr Martin Lemke razem z mgr Martą Bajtler i mgr Karoliną Trusz przedstawił aktualny stan badań w projekcie The Danube Underwater Heritage a mgr Jelena Čelebić zaprezentowała zarys swojej dysertacji przygotowywanej w ramach Studium Doktoranckiego Ośrodka pt. The Development of Harbours on Eastern Adriatic coast in Antiquity: Revisiting Assumptions with new Evidence.

Więcej informacji na stronie > Underwater Expedition UW


 

Ruszyła realizacja programu UE – EuroTech. W końcu listopada odbył się we Włoszech w Uniwersytecie Chieti pierwszy workshop, w którym uczestniczyli przedstawiciele wszystkich jednostek międzynarodowego konsorcjum. Ośrodek reprezentował prof. P. Dyczek. Spotkanie składało się z dwóch części: organizacyjnej i merytorycznej. Ustalono zasady finansowe, przepływu informacji, zasad bilateralnej współpracy oraz rytm kolejnych spotkań, które będą odbywały się w różnych krajach raz na semestr.

Podjęto też jednogłośnie ważną decyzję, iż na kolejne merytoryczne spotkania będą zapraszani, w ramach budżetu EuroTech, także studenci, doktoranci i młodzi naukowcy z krajów partnerskich. Chcemy, aby brali oni aktywny udział w tych spotkaniach, prezentując wystąpienia dotyczące głównego tematu programu: Zastosowanie nowych metod w ochronie zagrożonych zabytków zaliczonych do Światowego Dziedzictw Kulturowego.

Zaplanowano terminarz głównych spotkań, aż do końca trwania programu, czyli roku 2021. Będziemy obradować m.in. w Rzymie, Tarquini, Tarragonie, na Cyprze i w Bordeaux. Oczywiście jedno ze spotkań odbędzie się także w Warszawie, dopiero w roku 2020, jednak już w semestrze letnim międzynarodowa grupa studentów będzie uczestniczyła w wykopaliskach prowadzonych przez Ośrodek.

W części merytorycznej reprezentacji poszczególnych krajów zaprezentowali swoje jednostki oraz prowadzone przez nich badania naukowe.

Kolejne spotkanie odbędzie się również w Chieti w końcu stycznia i będzie poświęcone programom peryferyjnym i wspomagającym EuroTech.


Zgodnie z naszą wcześniejszą zapowiedzią pracownicy Ośrodka wzięli udział w konferencji zorganizowanej przez m.in. Ambasadę Republiki Bułgarii w Polsce, Instytut Nauk Politycznych UW i Instytut Slawistki UW z okazji 100.-lecia nawiązania stosunków dyplomatycznych między Polską a Bułgarią. W konferencji, która otworzył JM Rektor UW prof. M. Pałys, wzięli udział byli ambasadorowe, przedstawiciel Prezydenta i MSZ oraz liczna grupa naukowców, ale także działaczy kultury z obu krajów. Rzecz jasna na konferencji nie mogło zabraknąć głosu Ośrodka. P. Dyczek przedstawił referat: „Tu zaczęła się wolność”. Od antycznego Novae po współczesne Svištov – naukowy wymiar przyjaźni polsko- bułgarskiej.


Nowy rok akademicki przynosi nam nowe wyzwania, związane nie tylko ze zmianą ustawy czyli tzw. Konstytucją dla Nauki , ale także naszymi planami naukowymi.


Z wielką przyjemnością chcemy poinformować, że pracownik Ośrodka dr Martin Lemke otrzymał grant w konkursie Miniatura 2 na projekt pt. „The Danube Underwater Heritage. Nieinwazyjne badania podwodne wzdłuż wybrzeża Morza Czarnego na terenie Delty Dunaju”. Ten grant umożliwi kontynuację projektu, który Ośrodek prowadzi w współpracy z The Eco-Museum Research Institute im. „Gavrila Simion” w Tulczy.

> Więcej informacji o projekcie


Rozpoczęliśmy cykl zajęć na naszym Studium Doktoranckim. W semestrze zimowym skupiamy się na ocenie postępu badań naszych doktorantów. W semestrze letnim, jak zwykle, będzie seria wykładów i zajęć interdyscyplinarnych obejmujący zarówno nauki ścisłe jak i szeroko pojęte nauki humanistyczne.


Sukcesem zakończyła się wizyta za-cy Dyrektora Ośrodka J. Recława w Czarnogórze. Spotkał się on z nowym ambasadorem RP w Czarnogórze, z którym omówił plany współpracy w tym wykonanie nowej stałej ekspozycji w Muzeum Mozaik w Risan – jej uroczyste otwarcie przewidziane jest na maj 2019 roku. J. Recław spotkał się także z Prezesem Czarnogórskiej Akademii Nauk, aby sfinalizować umowę, która zostanie zawarta między Akademią a Uniwersytetem Warszawskiem, a której głównym realizatorem będzie nasz Ośrodek. Ustalono także szczegóły przyszłorocznej kampanii wykopaliskowej w Risan oraz elementy nowej współpracy z Urzędem Głównego Konserwatora Czarnogóry – przewidziane jest zorganizowanie wspólnej wystawy w Polsce. Ośrodek będzie także współuczestniczył w nawiązaniu współpracy między warszawską ASP a Akademią Sztuki w Cetinje.


Rozpoczyna się realizacja programu Unii Europejskiej EuroTech. W dniach 25.11 do 2.12 odbędzie się w uniwersytecie Chieti-Pescara pierwsze spotkanie przedstawicieli jednostek naukowych tego międzynarodowego konsorcjum. Uczestnicy zaprezentują osiągnięcia swoich jednostek macierzystych. Będzie także omówiony program naukowy i terminarz wspólnych spotkań, z których przynajmniej jedno odbędzie się w Warszawie, prawdopodobnie wiosną przyszłego roku. Wkrótce na naszej stronie pojawi się zakładka poświęcona temu programowi.


W początku grudnia weźmiemy udział w konferencji organizowanej w Uniwersytecie przez Instytut Slawistyki UW, Instytut Nauk Politycznych i Stosunków Międzynarodowych UW, Instytut Studiów Politycznych PAN oraz Ambasadę Republiki Bułgarii w związku ze 100-leciem nawiązania stosunków dyplomatycznych między Polską i Bułgarią. W czasie konferencji zostaną m.in. zaprezentowane nasze osiągnięcia naukowe uzyskane w trakcie badań archeologicznych w Novae.


Właśnie zakończył się 24. Kongres Limesowy. Tym razem jego siedzibą było antyczne Viminacium w Serbii. Ekipa Ośrodka zaprezentowała aż trzy referaty poświecone różnym aspektom archeologii limesowej, od wyników badań baraków I kohorty legionu I Italica, poprzez problemy zaopatrzenia legionu, po strukturę późnorzymskiej armii. Na kongresie, w którym uczestniczyło ponad 250 naukowców z parunastu krajów, od USA poprzez całą Europę po Abchazję i Baszkirię, zaprezentowano ponad 150 referatów. Była także okazja do zwiedzania nie tylko Viminacium, ale także sławnych stanowisk zwanych z kulturą Starczewską, kulturą Vinči oraz tajemniczą kulturą Lepenski Vir. Oczywiście skoncentrowaliśmy się na najnowszych wynikach badań prowadzonych w pałacach cesarskich w Gamzigradzie, Sirmium i Justyniana Prima oraz zbiorach muzealnych dotyczących okresu rzymskiego. Kongres był także okazją do odnowienia starych i zawiązania nowych kontaktów - niezwykle użytecznych w naszej specjalizacji. Pojawiły się także koncepcje wspólnych przedsięwzięć naukowych, które, mamy nadzieję, zaowocują w przyszłości bliską współpracą.


Po powrocie do kraju czekała nas miła niespodzianka. Ośrodek od listopada rozpoczyna realizację nowego programu Unii Europejskiej – Eurotech – skoncentrowanego na zastosowaniu nowych technik badawczych i konserwatorskich w dokumentacji i ochronie Światowego Dziedzictwa Kulturowego. Program w rankingu uzyskał wysokie 5 miejsce wśród , 70 zgłoszonych. Trwający trzy lata projekt będziemy realizować wespół z: Universita D'Annunzio di Chieti-Pescara i Istituto Centrale per l'Archeologia-MIBAC i z Włoch, Universitat Rovira I Virgili z Hiszpanii, Cyprus Institute z Cypru, Universite Bordeaux Montaigne z Francji oraz prywatnymi wyspecjalizowanymi przedsiębiorstwami z Włoch: Ud'Anet srl , Pegaso srl oraz Beyda Geoplan company z Libii. Pierwsze spotkanie organizacyjne odbędzie się w końcu listopada we Włoszech w Chieti. Oczywiście planowane jest także zorganizowanie jednego z workshopów w Polsce. O postępach w tym programie będziemy sukcesywnie informować, zamieszczając także na naszej stronie interesujące materiały naukowe.


W najbliższym tygodniu rozpoczynamy w Ośrodku także egzaminy wstępne na studia doktoranckie. Wszystkim kandydatom życzymy sukcesu. Wkrótce po egzaminach opublikujemy listę osób, które dostały się u nas na Interdyscyplinarne Studia Doktoranckie.


Zbliża się rozpoczęcie nowego roku akademickiego. Będzie, jak to bywało już w przeszłości, także akcent archeologiczny. Dyrektor Ośrodka prof. dr hab. P. Dyczek został bowiem poproszony o wygłoszenie wykładu inauguracyjnego w Collegium Civitas.


Zadziwiająco szybko i niezwykle sprawnie przebiegły prace wykopaliskowe w Novae. Zarówno ekipa robotników jak i ekipa archeologiczna uwieczniły tę kampanię na pamiątkowych zdjęciach i powoli trzeba się żegnać z Bułgarią. Jeszcze tydzień będą trwały prac dokumentacyjne i przekazywanie zabytków, a potem kierunek Belgrad i Kongres limesowy.

Odcinek zmienił się nie do poznania, dzięki pracom porządkowym, które musieliśmy podjąć na początku kampanii, czyli wycięciu niebezpiecznych drzew, wywozie ziemi ze starych wykopów pochodzącą jeszcze z lat 60. I 70. XX w. oraz wstępnej konserwacji murów. Same prace objęły obszar o powierzchni 100 m 2 i były skoncentrowane na wschodzie i południu wykopu. Szerszy opis zamieszczamy w zakładce „wykopaliska” zaś dossier fotograficzne także na naszym FB. Jak prawie każda kampania w Novae także ta przyniosła interesujące i nowe rezultaty. Przede wszystkim dotyczą one zabudowy z przełomie późnego antyku i wczesnego średniowiecza, czyli czasu, kiedy w Novae dominowały plemiona barbarzyńskie. Po raz pierwszy udało się odsłonić i poznać konstrukcję dużego domu wykonanego z cegły suszonej. Jest teraz dla nas jasne, ze wbrew wcześniejszym hipotezom Novae w tym okresie było całkiem dużym centrum osadniczym. Na podstawie naszych badań możemy sądzić, że było ono skoncentrowane właśnie na naszym odcinku, czyli blisko centrum dawnej twierdzy. Wyjaśnia się tez powoli układ architektoniczny łaźni szeregowej, która zajmowała południowe skrzydło Domu Centuriona I kohorty I legionu Italskiego. Uchwyciliśmy jej zachodnią granicę i odsłoniliśmy kolejny fragment posadzki wykonanej z zaprawy hydraulicznej. Na ścianach zachowały się też fragmenty kolorowych tynków: czerwonych i białych. Z kolei na dziedzińcu siedziby centuriona odsłonięto wykonaną z dachówek, noszących stempel I Legionu Italskiego cysternę na wodę deszczową.

Nowe dane uzyskaliśmy także na temat baraków I kohorty VIII legionu Augusta. Odsłonięto kolejne prawie 20 m zachodniego skrzydła drugiego baraku, co istotnie przybliża nas do zrozumienia całego układu architektonicznego architektury drewnianej na obszarze gdzie były baraki I kohorty.


Niepostrzeżenie upłynęło już 1,5 tygodnia wykopalisk w Novae. Początek był jednak bardzo ciężki. Obfite deszcze, gwałtowne burze, prawie 100 % wilgotność powietrza oraz monstrualna roślinność niezwyczajnie pokrywająca wykopy – wszystko to powodowało, że wykopaliska przypominały prace w tropikalnej dżungli. Kiedy już wreszcie uporaliśmy się z roślinami i rozpoczęły się wykopaliska, dobre duchy Novae zmieniły wszystko. Stabilna słoneczna pogoda pozwoliła nam ruszyć z kopyta. Powoli też zaczęła narastać liczba zabytków. Wśród nich na uwagę zasługuje bardzo unikatowy fragment kernosu (naczynie kultowe) z przedstawieniem dzika.

Ruszyły też prace dokumentacyjne zabytków (aż 180), które właśnie wróciły z konserwacji w Wielkim Tyrnowie. Okazało się, że w ubiegłym roku odkryliśmy bardzo piękne sprzączki, zapinki, elementy ubiorów i uzbrojenia, parę bardzo rzadkich monet oraz świetnie zachowaną plombę z wizerunkiem cesarza (?) i inskrypcją – obecnie pracujemy nad jej datowaniem i odczytaniem. Natrafiliśmy też na dość rzadkie w Novae pozostałości zabudowy „bardzo późnoantycznej” związanej z przybyciem tu plemion barbarzyńskich. Chyba po raz pierwszy uchwyciliśmy całą obszerną budowlę wykonaną z suszonej cegły. Dotychczas z tego okresu odkrywano jamy i niejasne fragmenty ścian. Nasi praktykanci więc zaraz na początek mieli okazję wytrenować się w plantowaniu dużych obszarów. A ta praca czeka ich też w nadchodzącym tygodniu, bowiem wtedy powinniśmy dotrzeć do poziomu drewnianych baraków wojskowych I kohorty legionu VIII Augusta. Kontynuujemy także badania łaźni Domu Centuriona I kohorty I legionu Italskiego. Już pojawiły się pierwsze mury i zabytki, zobaczymy, co przyniesie nam przyszłość.

W tym roku także planujemy sprawdzenie trzech miejsc leżących w okolicy Novae, które związane są prawdopodobnie z wydobycie surowców naturalnych: kamieniołomy wapienia i piaskowca oraz glinianki. Jeśli pogoda się utrzyma, a prognozy są pomyślne, w przyszłym tygodniu powinny już zacząć się wyjaśniać różne problemy, nad którymi się głowimy. O rezultatach badań poinformujemy, kiedy będziemy zbliżać się do finiszu. A potem wyjazd na Kongres Limesowy, gdzie przedstawimy cześć rezultatów.


Mimo problemów z pogodą udało nam się o czasie zakończyć planowane prace archeologiczne na akropolis antycznego Rhizon. Wydaje się, że w tegorocznej kampanii „wydarliśmy” wreszcie tej górze jeśli nie wszystkie, to na pewno najważniejsze tajemnice, a jest ich trochę !. Bardziej szczegółowo o wynikach wykopalisk poinformujemy po zakończeniu prac dokumentacyjnych, w końcu przyszłego tygodnia.

Powoli już też musimy zacząć myśleć o czekającej nas kampanii w Novae – Bułgaria, gdzie planujemy początek wykopalisk na 30 lipca. Czasu więc już dość niewiele, a jeszcze trzeba przetransferować całą ekipę z Czarnogóry do Polski i potem z powrotem na Bałkany. W tym roku wyjątkowo jesteśmy mobilni i stale pod presją czasu.

Jak dotychczas zadziwiająco rozległa jest tematyka badań, którą nam narzuciły nasze odkrycia; od końca epoki brązu po XVII w. n.e. , no ale to nie po raz pierwszy teren sprawia nam, niespodzianki i zmusza do stałego treningu nasze szare komórki.

 

Czas na wykopaliskach pędzi nieubłaganie. Ani się spostrzegłyśmy, a minął już półmetek wykopalisk w Risan. W tym roku pogoda nas oszczędzała w Albanii i częściowo oszczędza nas w Risan, czyli nie dziesiątkują nas wielkie upały. Niestety na deszcz i burze nie mamy wpływu. Czasem zatem naszą górę - Gradine czyli akropolis Rhizon - oglądamy „wśród chmur i błyskawic”.

Wyniki tegorocznych badań już zaczynają się powoli klarować. To, co rok temu spędzało nam sen z oczu w tym roku wreszcie ukazało się w pełnej krasie, czyli średniowieczny kościółek. Nigdzie nie ma o nim najmniejszej wzmianki. Dodatkowo zachowało się prawdopodobnie niewielkie baptysterium – rodzaj misy, której ściany wyprawiono delikatną zaprawą wapienną. Są też bardzo dobrze wykonane elementy zdobienia architektonicznego, które częściowo było malowane. Okryliśmy też dość niezwyczajny fragment wykuty w marmurze - prawdopodobnie pochodzącym z wyspy Korczula. Jest to świetnie wykonany profilowany fragment simy, czyli kamiennej rynny. Niewykluczone, że była ona użyta jako element dachu we wspomnianym wyżej kościele. Jednak wiele wskazuje na to, że była ona wtórnie użyta w tej konstrukcji. Fragment pierwotnie mógł należeć do innej budowli stającej na akropolis, może małego rzymskiego sanktuarium. Sprawa wymaga jednak jeszcze głębokiego namysłu i naukowego opracowania.

Tak jak średniowiecze sprawiło nam niespodziankę, tak również po raz pierwszy natrafiliśmy na duże zgrupowanie ceramiki hellenistycznej, świadczące o tym, że także w tym okresie akropolis było intensywnie zagospodarowane.

Wszystkim tym wcześniejszym konstrukcjom kładzie kres przybycie do Risan w końcu XV w n.e. Turków. Budują wtedy swoją pierwszą małą twierdzę. Analizy architektoniczne i archeologiczne pozwoliły nam na odtworzenie tej części historii zabudowy wzgórza. Chociaż sama architektura nie jest porywająca, to jednak niektóre piękne fragmenty ceramiczne w tym majoliki, są naprawdę ładne i co dla nas ważne, są także dobrymi wyznacznikami do datowania.

Z kolei badania prospekcyjne, nakierowane na poszukiwania geologiczne, doprowadziły do ostatecznego wyjaśnienia antycznych źródeł pochodzenia różnych kamieni używanych w Risan zarówno do budowy jak i ozdoby budowli, wykonywania mozaik oraz pochodzenia materiałów, z których wykonano odkryte tu przez nas parę lat temu rzeźby.

Nasze badania nie ograniczają się jedynie do samego szczytu wzgórza, niestety. Niestety, bo teren jest bardzo trudny, musimy pokonywać kolczaste krzewy granatów i ostre skały, aby zadokumentować inne pozostałości architektoniczne znajdujące się na obszarze około dwóch hektarów. Są to cysterny i mury i budowle z różnych epok - od antyku po czas, w którym Turcy opuścili ten teren. Skalę tych trudności – także w poszukiwaniu tych ruin – obrazują dobrze zdjęcia z drona.


Już jesteśmy w Risan w pełnym składzie. Niestety na razie pogoda trochę krzyżuje nam plany wykopaliskowe, ale za to możemy podjąć działania, które odwlekaliśmy z powodu braku czasu w innych latach. Trenujemy naszą odporność fizyczna zbierając próbki geologiczne w górach i kamieniołomach, aby ustalić pochodzenie kamieni, z których zbudowano Risan. Nie wszystkie użyte do budowy antycznego miasta kamienie, ze względu na układ geologiczny, pochodziły z jego okolic. Ta wstępna zaprawa fizyczna dobrze nam zrobi, bo teraz codziennie będziemy musieli pokonywać 200 m różnicy wysokości, aby wspiąć się ze sprzętem na akropolis Rhizon, czyli Gradine. W tej kampanii zamierzamy zakończyć wszystkie prace pomiarowe, zgrać plany oraz odsłonić większą część wzgórza. Ekipa jest doborowa i jak zwykle międzynarodowa, tym razem mamy w składzie przedstawicielkę Chin – będzie okazja do podszkolenia języka!


Nie cichną nadal informacje związane z odkryciami albańsko-polskiej ekipy (S.Shpuza/P.Dyczek) w Szkodra. Podają ja nadal zarówno prasowe jak i naukowe serwisy międzynarodowe, m.in. Archaeological News (11.6.2018)

Cieszy nas to niezmiernie, choć jest też powodem utrapienia, bowiem pytania i prośby o dodatkowe informacje płyną i z całej Europy, USA a nawet z Indii. My jednak koncentrujemy się już na nowych zadaniach i wyzwaniach. Mamy nadzieję, że także Risan sprawi nam niespodziankę. O postępach będziemy informować na bieżąco.


Zachęcamy naszych czytelników do zapoznania się ze wstępnymi wynikami naszej tegorocznej kampanii w Bushati!


Powoli zbliża się koniec kolejnych wykopalisk w Albanii. Jeszcze tylko dokończenie dokumentacji i wyjazd do Czarnogóry na spotkanie „z królowa Teutą i królem Ballaiosem”. Szczególnie postać tej królowej nadal pobudza wyobraźnię. W Albanii i Francji ukazał się książka jej poświęcona, przedstawiająca ją jako królowa, kobietę pirata i kobietę zakochaną.

Wracając jednak z krainy archeologicznej fantazji do rzeczywistości, musimy przyznać, że tegoroczna kampania przyniosła nam wiele niespodzianek. Kontynuowaliśmy badania tzw. terytorium antycznej Szkodry, a zatem serię stanowisk otaczających to antyczne miasto. Kolejne 6 stanowisk, z których niektóre wymagały od nas nielichej kondycji fizycznej, bo znajdują się na wysokich szczytach (do 400 m), zostało zadokumentowanych z użyciem najnowocześniejszego sprzętu. Za rok czeka nas kolejna seria stanowisk do zbadania. Dobrze, że w tym roku pogoda dopisała w pełni i nie straciliśmy ani jednego dnia z powodu deszczu.

Jak zwykle też nasze badania bardzo interesowały zarówno lokalną ludność, która przychodziła obejrzeć postęp prac, jak i dziennikarzy. Przeżyliśmy nawet prawdziwą ich inwazję, gdy jednocześnie na stanowisko przyjechało 10 ekip dziennikarskich w tym 5 telewizji od telewizji centralnej po lokalne. Także odbyliśmy dwa ważne spotkania z Wojewódzkim Konserwatorem Zabytków oraz burmistrzem gminy na terenie której znajdują się nasze wykopaliska. W obu przypadkach usłyszeliśmy nie tylko deklaracje dotyczące udzielania nam wszelkiej potrzebnej pomocy, ale także realną pomoc dotyczącą przechowywania sprzętu czy pomocy technicznej w terenie.

O samych wynikach badań poinformujemy szczegółowo w ciągu najbliższych dni, kiedy zakończymy już wszelkie prace. „Na zachętę” prezentujemy trochę fotografii z naszego trenowego życia.

 


Rozpoczęliśmy letni maraton wykopaliskowy od Albanii. Szkodra przywitała nas deszczem i burzami, ale na szczęście tylko do pierwszego dnia prac. Plan kampanii zakłada, że skoncentrujemy się na trzech problemach: pomiary architektoniczne i rozfazowanie chronologiczne murów twierdzy Rozafa od czasów hellenistycznych, przebadanie pobliskiego stanowiska Bushati oraz kontynuacja dokumentowania stanowisk leżących wokół Szkodry, stanowiących element siatki osadniczej od końca epoki brązu do początku naszej ery.

Szczególne oczekiwania związane są z badaniami Bushati. Uzyskane przez nas w ubiegłym roku dane związane z badaniami geofizycznymi dowodzą, że w tym miejscu musiało się znajdować dużej wielkości nieznane miasto antyczne. Być może jedno z tzw. „Trzech zaginionych miast”, które według niektórych źródeł antycznych miały znajdować się w okolicy Szkodra. Gdyby nam się to udało byłby to wielki sukces. Dane archeologiczne są bardzo zachęcające, fragmenty murów obronnych i inne konstrukcje, w tym nimfeum – o którym informowaliśmy już w ubiegłym roku – mogą sugerować, że rzeczywiście może to być jedno z tych miast.

Obecnie założyliśmy wykop w miejscu gdzie może znajdować się brama prowadząca do miasta. Od poniedziałku ruszają badania wielkiego nimfeum. Natomiast, jeśli pozwoli pogoda planujemy także uchwycić narożnik miasta i część jego zabudowy wewnętrznej. Z naturalnych powodów ograniczamy się na razie do wykopów sondażowych, aby uzyskać pewność, co do charakteru wszystkich konstrukcji i charakteru samego stanowiska. Jednak, kto wie, może w przyszłości potrzebne tu będą wykopaliska na większą skalę? Wspaniale jest odkrywać całkiem dotychczas nieznane wielkie założenia urbanistyczne. Zostało już ich naprawdę niewiele. Rzecz jasna o postępie prac będziemy informować. A teraz trochę widoczków z pierwszych dni badań. Trzeba przyznać, że otaczająca nas przyroda robi wrażenie…


Jego Magnificencja Rektor Uniwersytetu Warszawskiego zarządzeniem nr 47 z dnia 8 maja 2018 r. powołał Radę Sportu na kadencję 2016 - 2020. Miło nam poinformować, ze w jej składzie znalazło sie aż dwóch przedstawicieli naszego Osrodka: dr M. Lemke i mgr. J. Reclaw.
Forza OBA!


Niewątpliwy sukces odniosła już natomiast ekipa pracująca w Egipcie, której przewodzi doktorant Ośrodka Wojciech Ejsmond. Na stanowisku Gebelein – co także podały agencje informacyjne - odkryli oni całkiem nieznane, wczesne, napisy egipskie. Jesteśmy z tego sukcesu bardzo radzi i gratulujemy naszemu podopiecznemu! Może ten sukces będzie zaraźliwy…

>Wiecej informacji


Chociaż zasadnicza ekipa Ośrodka przebywa na wykopaliskach, to nie znaczy, ze całkiem zamarła jego dzielność w Polsce. Dzięki naszym młodym i aktywnym doktorantom oraz współpracownikom Ośrodek będzie tradycyjnie obecny na Pikniku Polskiego Radia.

Podobnie, jak w poprzednich latach, w czerwcu odbędzie się też kolejna konferencja naukowa doktorantów i młodych badaczy związanych z Ośrodkiem. O obu wydarzeniach będziemy jeszcze informować.


Jak już informowaliśmy wcześniej, 26 maja w Muzeum Mozaik w Risan odbędzie się uroczyste otwarcie części ekspozycji, na której zostaną zaprezentowane odkryte przez nas mozaiki rzymskie. Z wielkim nakładem pracy, głównie naszych, ale i czarnogórskich konserwatorów. Wreszcie po prawie 2000 lat ujrzą one światło dzienne. Prace te nie byłyby możliwe, gdyby nie zaangażowanie środków finansowych Ośrodka, pomoc władz Rektorskich Uniwersytetu Warszawskiego oraz sponsorów. W uroczystościach wezmą udział przedstawiciele władz centralnych Czarnogóry, władz lokalnych, Głównego Urzędu Konserwatorskiego Czarnogóry, ambasady RP w Podgoricy, sponsorzy, nasi czarnogórscy przyjaciele oraz reprezentanci Uniwersytetu, czyli P. Dyczek i J. Recław, który był „spiritus movens” całego przedsięwzięcia. Szkoda, że do grona instytucji wspomagających ten trudny projekt nie możemy zaliczyć naszych władz centralnych odpowiedzialnych za naukę i kulturę… Oczywiście zaraz po uroczystości i powrocie naszej ekipy do Albanii zamieśćmy fotograficzną kronikę z tych uroczystości.


Miło nam poinformować, że Ośródek otrzymał dotacje w ramach programu DUN - numer rej: 917/P-DUN/2018, na wydanie angielskojęzycznej wersji naszego rocznika Novensia.


Kończą się także prace modernizacyjne w naszych bazach archeologicznych. Niestety, co roku muszą one być poddane pracom amortyzacyjnym oraz uzupełnieniu i unowocześnieniu ich wyposażenia. Z tego powodu Dyrektor Ośrodka rusza w początku maja, najpierw na parę dni do Novae, aby odebrać przeprowadzona tam i zakończona modernizacje a później rusza do Szkodry, aby przed wykopaliskami odbyć cykl wykładów w ramach programu Erasmus w Uniwersytecie w Szkodra.


Latem czekają nas także dwie uroczystości w Risan. Najpierw 26. maja P. Dyczek i J. Recław udadzą do „stolicy Teuty” aby uczestniczyć w uroczystym otwarciu mozaik, których konserwację prowadziła ekipa Ośrodka.

Później, od 17. do 27. czerwca, także w Risan, odbędzie się otwarcie przygotowanej przez J. Recława wystawy w Muzeum Mozaik.

Wszystkich zainteresowanych różnymi imprezami, które będą odbywać się w Risan w Muzeum Mozaik, odsyłamy do zamieszczonego tutaj programu. Szczególnie zachęcamy do udziału w nich Polaków przebywających w Czarnogórze na wakacjach.


W pierwszej połowie września „doborowa ekipa” Ośrodka: P. Dyczek, M. Lemke, J. Recław, będzie czynnie uczestniczyła w kolejnym Kongresie Limesowym, który tym razem odbędzie się w Belgradzie i na antycznym stanowisku Viminacium. Zostaną na nim zaprezentowane referaty związane z naszymi wykopaliskami w Novae.


Ukazał się kolejny tom naszego rocznika Novensia. Już od 27 lat regularnie zamieszczamy w nim różne opracowania naukowe, przede wszystkim młodych badaczy. Zachęcamy do zapoznania się z umieszczonymi tam intersującymi artykułami i zamówienia tomu.


Więcej informacji > Novensia

Przypominamy też, że wydanie kolejnego tomu nie byłoby możliwe bez wydatnej pomocy Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego, które dofinansowało tę publikację w ramach programu 820/P-DUN/2017

 

 
 

Ośrodek Badań nad Antykiem Europy Południowo Wschodniej UW
Krakowskie Przedmieście 32
00-927 Warszawa
novae@uw.edu.pl
Counter